Nam, krakowianom, zbyt często zdarza się zapominać, że tak jak Florencja byłaby zupełnie innym miastem bez Michała Anioła, tak Kraków wiele straciłby na wartości, gdyby zabrakło w nim dzieła Wita Stwosza. Takie niebezpieczeństwo pojawiło się nie tylko wtedy, gdy hitlerowcy wywieźli ołtarz mariacki do Norymbergi.