PIASTOWIE, CHRZEST POLSKI I POCZTKI PASTWA POLSKIEGO
Krzyacy Henryka Sienkiewicza  prawda i fikcja
dzieje.pl Imperium Romanum Muzeum Historii Pols Muzeum II Wojny Światowej Muzeum Pałac w Wilanowie NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE PTH Zamek Królewski w Warszawie 
Polub nas na Facebook'u
ekiosk.pl

Mówią Wieki 3/2017

tylko
8.50 zł

DOSTʘPNE NA:
Win, iPad, Android

pobierz obrazy

Men of war. Oddział szturmowy

Digitalmindsoft

Wydawca polski: Cenega Poland.

 

PLECAK SZTURMOWCA

Druga wojna światowa była wydarzeniem niepowtarzalnym (na szczęście), jeśli chodzi o skalę działań zbrojnych, zaangażowanie ludzkości oraz różnorodność teatrów działań. Z tych powodów wydaje się wręcz niewyczerpanym źródłem inspiracji dla twórców gier komputerowych. Nowy samodzielny dodatek z serii Men of War potwierdza tę opinię.

Na pierwszy rzut oka Oddział szturmowy nie wygląda imponująco. Wprawdzie jest aż pięć stron konfliktu do wyboru: Stany Zjednoczone, reszta aliantów (nazywana tu, nie wiedzieć dlaczego, „Wspólnotą”), Związek Radziecki, Trzecia Rzesza i Japonia – ale w trybie dla jednego gracza dla każdej z nich przygotowano zaledwie po trzy misje. Na dodatek nie są one w żaden sposób powiązane fabularnie. Za to stanowią fragmenty kluczowych – ach, ileż to ich było podczas tej wojny – operacji. Razem z radzieckimi sołdatami odbijamy z rąk niemieckich Smoleńsk, wraz z amerykańskimi marines uczestniczymy w operacji „Overlord”, a pod sztandarem ze Wschodzącym Słońcem walczymy nad rzeką Chałchyn Goł (w grze – pewni e jako kalka z angielskiego – Kalkin Gol) w Mongolii, ścierając się z Armią Czerwoną w 1939 roku. Ciekawie i różnorodnie, ale jednak dla spragnionych rozmachu weteranów takiego Hearts of Iron czy Total war n a pierwszy rzut oka wygląda to ubogo. Ale to tylko pozór.


Opis:

 

19_11_2011_13_46_43.jpg

Choć plansze poszczególnych misji nie powalają na kolana obszarem, tutaj potwierdza się slogan reklamujący grę: „Strategia realna jak wojna”. Zacięta walka toczy się bowiem o każdy kamień i fragment zburzonego domu, które wielokrotnie przechodzą z rąk do rąk. Inteligentnie stawiający opór wróg najwyraźniej ma wśród wierszy algorytmu wkomponowane słowa naszej Roty: Twierdzą nam będzie każdy próg. Tu nie ma miejsca na Blitzkrieg (zresztą czołgi dostajemy rzadko i pod koniec misji), tylko żmudne czołganie się od zasłony do zasłony. Adresatem tej produkcji wyraźnie nie są niedzielni stratedzy, lecz cierpliwi miłośnicy gier wojennych, delektujący się każdym obejściem z flanki osiągniętym po godzinie ostrzału i powolnego osaczania wroga. Z tym że czas przeliczany jest tutaj na amunicję i wyposażenie.

Autorzy dali graczom możliwość – ba, konieczność – pilnowania, co ich szturmowcy noszą w plecakach. Ma to kluczowe znaczenie, bo ogień krzyżowy, zaporowy, osłaniający – czyli taki, który w minutę wydrenuje zapasy amunicji - są podstawowymi narzędziami. Dlatego warto zaglądać do porozrzucanych na polu walki skrzyń, zasobników, wraków pojazdów i kieszeni poległych, by uzupełnić lub zmienić ekwipunek. A wszystko pod ostrzałem i bez aktywnej pauzy, więc naprawdę trzeba uważać, żeby zajętego szabrem żołnierza nie przebił nieprzyjacielski bagnet.

19_11_2011_13_46_04.jpg

Wsparcie jest ograniczone i uzależnione od punktów otrzymywanych za zdobycie punktu kontrolnego. Chcieliście więcej realizmu? Proszę bardzo: ustawiasz moździerz za betonowym murem i myślisz, że jesteś bezpieczny? Nic bardziej mylnego: w Oddziale szturmowym można zginąć od odłamka lub – uwaga! – rykoszetu.

Przytoczony slogan reklamowy moim zdaniem się broni, a rozgrywka przynosi dużo frajdy. W grze zabrakło przede wszystkim warstwy historyczno-informacyjnej, choćby odprawy bojowej. Nie padają tu żadne daty, nie mówiąc już o nakreśleniu sytuacji na froncie. Przełożony mówi tylko tyle, ile powinien wiedzieć dowódca plutonu zdobywającego najbliższą kamienicę. Ale w końcu szturmowcy nie są od myślenia...

Andrzej Brzozowski

Men of war. Oddział szturmowy. Wymagania: Procesor Intel Pentium IV 3 GHz, 2 GB RAM, karta graficzna 128 MB, DVD-ROM, 7,5 GB wolnego miejsca na twardym dysku, Windows XP lub nowszy, Internet (dla multiplayera). Producent: Digitalmindsoft. Wydawca polski: Cenega Poland.


dodano: 2011-11-17


Kalendarium

25 marca 1807: W imperium brytyjskim zniesiono handel niewolnikami.

Bieżący numer

24 luty 2017
nr 3 (686)

Prenumerata  | Reklama  | Kontakt

Zamknij X

Błąd wczytywania.

Zamknij X