PIASTOWIE, CHRZEST POLSKI I POCZTKI PASTWA POLSKIEGO
Krzyacy Henryka Sienkiewicza  prawda i fikcja
dzieje.pl Imperium Romanum Muzeum Historii Pols Muzeum II Wojny Światowej Muzeum Pałac w Wilanowie NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE PTH Zamek Królewski w Warszawie 
Polub nas na Facebook'u
ekiosk.pl

Mówią Wieki 8/2017

tylko
8.50 zł

DOSTʘPNE NA:
Win, iPad, Android

pobierz obrazy

Czterdzieści twardych. Wojenne losy polaków i żydów – prawdziwe historie

Barbara Stanisławczyk

Wydawać mogłoby się, że "Czterdzieści twardych" Barbary Stanisławczyk to typowa literatura opisująca Zagładę. Tymczasem na jej kartach odbijają się wszelkie kontrowersje, mające swe źródło w Szoa. Rewelacyjnie zarysowane drażliwe kwestie wpływają na przekaz książki, będącej zapisem wspomnień Sprawiedliwych Wśród Narodów. Często zapomina się o tysiącach "polskich" drzewek w Jad Waszem, przedkładając nad to argumenty dokumentujące "polski antysemityzm". Warto poświęcić czas na lekturę "Czterdzieści twardych", ponieważ książka ta uświadamia, jak wielu polskich chrześcijan zostało pozbawionych zaszczytnego tytułu, gdyż albo zginęli wraz ze świadkami swego heroizmu, albo szacowna instytucja nie przychyla się do wniosków pozbawionych stosownego potwierdzenia ze strony Ocalonego. Autorka ocenia, że prawdziwa liczba polskich Sprawiedliwych wynosi kilkakrotnie więcej niż szacuje się obecnie (oblicza się, że co najmniej od 300.000 do ok. 1.000.000 Polaków ratowało Żydów, przyjmując jednocześnie najniższą z przyjętych liczbę uratowanych na 30.000 osób wyznania mojżeszowego).


Opis:

Książka Stanisławczyk opowiada o Polakach i Żydach podczas drugiej wojny światowej. Skupia się na ludziach i ich historiach oraz niełatwych decyzjach. Losy przedstawicieli jednej i drugiej nacji przeplatają się na różne sposoby. Najczęściej łączyło ich prześladowanie przez nazistów, przy czym Żydzi byli wcześniej eksterminowani przez Niemców, jeszcze przed Słowianami. Polacy bywali wybawcami, ale też szmalcownikami. Autorka zajmuje się postaciami szlachetnymi, wspaniałymi, heroicznymi, tymi, co zasłużyli zdaniem Yad Vashem na tytuł "Sprawiedliwych Pośród Narodów Świata". Przez karty "Czterdzieści twardych" przewijają się też "prześladujący" Polacy, których usiłowało bezskutecznie wyplenić Polskie Państwo Podziemne w czasach wojny.

Książka Stanisławczyk potrafi zrobić piorunujące wrażenie dzięki zamieszczeniu autentycznych wspomnień uczestników. Ponadto są przytaczane również powojenne epizody relacji "wybawiciele - ocaleni", które silniej akcentują złożone zależności pomiędzy Polakami i Żydami. Informacje "z pierwszej ręki" mają swoje zalety i wady – są odzwierciedleniem emocji, ale także niewiedzy, co może niekiedy prowadzić do uproszczeń. Ma to przewagę, gdy pragniemy poznać mikrohistorie ludzkiego heroizmu. Ale staje się uciążliwe w chwili poznawania całego spektrum odkrywanej rzeczywistości. Przede wszystkim musimy pamiętać, że poznajemy interpretacje ludzkich historii, które wydają się autentyczne, zakładając, że opowiadający mówili prawdę.

Lektura książki Stanisławczyk (nieco spóźniona w stosunku do "Strachu"), szczególnie po przeczytaniu publicystyki Grossa, pozwala poznać coś, co zdaje się być obiektywniejsze w osądach trudnych czasów wojennych i powojennych. Autorka nie stara się ocenić wydarzeń za wszelką cenę, mimo przypominania zaskakujących epizodów o Judenracie i funkcjonariuszach Służby Porządkowej getta warszawskiego, Hotelu Polskim przy ul. Długiej czy Żydach walczących w armii Hitlera. Zaś jedyne zastrzeżenie, jakie pojawia się w stosunku do "Czterdziestu twardych" to niewprowadzenie uzupełnień do wspomnianych epizodów, które od czasów pierwszego wydania książki Stanisławczyk zyskały wierniejsze odzwierciedlenie w literaturze naukowej, czego dowodem są książki Agnieszki Haski "Jestem Żydem, chcę wejść. Hotel Polski w Warszawie, 1943", Gunnara S. Paulssona "Utajone miasto. Żydzi po ‘aryjskiej’ stronie Warszawy (1940-1945)" czy "Żydowscy żołnierze Hitlera" Bryana Marka Rigga.

Stanisławczyk nie buntuje się przeciw niegodnej postawie Niemców i niektórych Polaków. Równocześnie autorka "Czterdziestu twardych" nie wpada w przesadny zachwyt, gdy wspomina o niedocenianych bohaterach Shoah. Książka opowiada o ludziach, którzy udzielili Żydom schronienia oraz szeroko pojętej pomocy. Stanisławczyk zapoznaje czytelnika z relacjami wydarzeń – wspomnieniami przejmującymi, a nawet wstrząsającymi. Brak autorskiego komentarza (poza krótkim wprowadzeniem) pozwala już w trakcie lektury ustosunkować się do tego, co można przeczytać w "Czterdzieści twardych", co jest atutem tej pozycji. Autorce nie chodziło bynajmniej o wybielanie czy gloryfikację postaw wojennych. Podobnie jak nie potępia obrazu Polaków czy Żydów w czasach wojny i bezpośrednio po niej, choć opisywane wydarzenia potrafią emocjonalnie wstrząsnąć czytelnikiem. Dla Stanisławczyk liczy się ponad wszystko człowiek szlachetny i takie zachowania promuje we własnej książce.

"Czterdzieści twardych" to pozycja godna polecenia absolutnie wszystkim interesującym się Shoah. Lekturę tej wartościowej pozycji można potraktować jako doskonałe źródło historyczne modnej obecnie "Oral History". Opowieści zawarte książce Stanisławczyk są przejmujące i dlatego warte poznania. Drugie wydanie wzbogacają zdjęcia ze osobistych archiwów bohaterów opisywanych wydarzeń.

Hubert Kuberski


dodano: 2008-11-12


Kalendarium

18 sierpnia 1937: Robert Redford, amerykański aktor (Żądło, Wielki Gatsby).

Bieżący numer

30 lipiec 2017
nr 8 (691)

Prenumerata  | Reklama  | Kontakt

Zamknij X

Błąd wczytywania.

Zamknij X