PIASTOWIE, CHRZEST POLSKI I POCZTKI PASTWA POLSKIEGO
Krzyacy Henryka Sienkiewicza  prawda i fikcja
dzieje.pl Imperium Romanum Muzeum Historii Pols Muzeum II Wojny Światowej Muzeum Pałac w Wilanowie NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE PTH Zamek Królewski w Warszawie 
Polub nas na Facebook'u
ekiosk.pl

Mówią Wieki 5/2017

tylko
8.50 zł

DOSTʘPNE NA:
Win, iPad, Android

pobierz obrazy

Chwała i zdrada - Wojsko Polskie na Wschodzie 1943-1945

Edward Kospath-Pawłowski

Wydawnictwo Inicjał

 

Drugie zmienione i uzupełnione wydanie książki Edwarda Kospath-Pawłowskiego Chwała i zdrada. Wojsko Polskie na Wschodzie 1943-45 jest próbą przybliżenia losów i działań bojowych polskich jednostek wojskowych na froncie wschodnim. Po siedemnastu latach pojawiła się ponownie publikacja, która nadal straszy swoim językiem i sformułowaniami, nawiązującymi do minionej epoki. To tak jakby prof. Kospath-Pawłowski nie zauważył, że doszło do zmian społecznych po 1989 (czy nawet 1993, gdy pierwszy raz wydano tę książkę). A może doprowadził do reanimowania swego doktoratu obronionego w Wojskowym Instytucie Historycznym (WIH) Powstanie, organizacja i działania bojowe Wojska Polskiego w latach 1943-1945.


Opis:

Słownictwo autora nadal wykorzystuje sformułowania, zamazujące odpowiedzialność polskich komunistów rodem z WKP (b), ZPP czy PPR (co i raz mowa o enigmatycznej lewicy polskiej), nie wspominając o zaangażowaniu Smiersza i NKGB oraz PPR i MBP, sprawujących ścisłą kontrolę nad dwoma armiami tzw. ludowego Wojska Polskiego. Z jednej strony autor zauważa koniunkturalne wykorzystywanie polskich tradycji wojskowych i religijnych, a jednocześnie pisze spełnianiu przez oddziały lWP zadań koalicyjnych, wynikających z polskiej racji stanu czy o Kraju Rad!

Na początku autor sygnalizuje o przebiegu stosunków polsko-sowieckich po 17 wrześniu 1939 r., ich konsekwencji w postaci deportacji z ziem zajętych przez Sowietów, wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej aż po utworzenie i ewakuację Armii Polskiej w ZSRS (choć autor zapomina o przejawach kolaboracji nie rozstrzelanych w Katyniu oficerów - vide willa szczęścia, czy Retingerze, pełniącym obowiązku polskiego charge d’affairs w Moskwie).

Autor przedstawił genezę formowania polskich jednostek przy Armii Czerwonej, rolę kolaborantów z ZPP oraz wizje Berlinga, Lampego, Prawina, Sokorskiego i Wasilewskiej. Szczegółowo opisuje pierwszą krwawą klęskę w lokalnych zmaganiach pod Lenino, która miała wieszczyć sposób przelewania polskiej krwi za cudze plany w celu utworzenia ludowej ojczyzny. Każdy rozdział kończą podsumowanie stanu liczebnego i wyposażenia szybko rozrastających polskich sił w ZSRS. Oczywiście zdarzają się błędy w nazewnictwie, np.: 10 Armia oznaczona jako Gwardii.

Rozdział Wojsko Polski Lubelskiej opisuje początek czterdziestoletniego zniewolenia polityczno-wojskowego Polski od genezy utworzenia PKWN (nie podporządkowanego KRN), który faktycznie stanowił drugi rząd polski (sic!) czy samowolnego awansowania na pułkowników i generałów, a nawet marszałka zaufanych towarzyszy w osobach chociażby gen. Michała Żymierskiego, czy kaprala Franciszka Jóźwiaka. Podobnie wygląda część poświęcona Wojsku Polski Ludowej i ukazująca rozwój wojska polskojęzycznych w roku 1945 oraz możliwości mobilizacyjne, mające doprowadzić do utworzenia 1. Frontu Polskiego w ramach Armii Czerwonej. Jako, że obecna sytuacja jest odmienna od czasu egzekutyw w WIH im. W. Wasilewskiej, autor znalazł miejsce na potępienie propagandy autorstwa późniejszego profesora ASP Włodzimierza Zakrzewskiego, czy fizycznego eliminowania AK-owców przez pion polityczno-wychowawczy WP pod wodzą płk Wiktora Grosza. Nieustannie E. Kospath-Pawłowski przemilcza kwestie pacyfikacji tyłów przez oddziały NKGB i MBP czy usiłuje udowodnić, że WP na wschodzie prezentowało w szerokim rozumieniu polską rację stanu lub, że 1. AWP zdobyła wiele doświadczeń operacyjnych i taktycznych.

Również ostatnie rozdziały nie zachwycają swoimi uproszczeniami, które ukazują w jakim stopniu autor jest związany z przekonaniami rodem z minionej epoki. Opisy przełamywania Wału Pomorskiego czy bezsensownego zdobywania Kołobrzegu, równie dobrze mógłby pojawić w monografii stworzonej na potrzeby WIH, a uzupełnionej o obiektywną krytykę poczynań polskich (sowieckich) komandirów WP. Wstrząsająco brzmią informacje o stratach i szastaniu polską krwią w starciach - na bagnety - co przecież charakteryzowało XIX-wieczną sztukę wojenną.

Książka posiada liczne mankamenty redakcyjne (korektorskie) i autorskie. Piętą Achillesową tej pozycji są tabele. Tab. 1 wspomina o stanie armii Andersa, a w ostatniej kolumnie znajdują się błędnie powtórzone dane dotyczące ilości żywionych kobiet i dzieci; w tab. 3 zapomniano o podsumowaniu; a błędy widnieją jeszcze w tab. 4 (dot. batalionu rezerwy oficerów przeformowanego w pułk rezerwy oficerów), tab. 7 (w nagłówkach kolumn wszędzie widnieje 1 AWP), tab. 21 i 22 (gdzie zamiast podoficerów pojawiają się oficerowie).

To monografia o formacjach polskojęzycznych Armii Czerwonej - gdzie dowództwo sprawowali POPi czyli pełniący obowiązki Polaków, a swych podwładnych gnali bezsensownie, tak jak nauczono ich w sowieckiej armii - nie liczącej się ze stratami - czego dowodem krwawe przełamywanie Wału Pomorskiego, zdobywanie Kołobrzegu czy klęska pod Budziszynem. Dziwi stanowisko autora w kwestii pomocy powstańcom warszawskim, który nie może się zdecydować na oskarżenie dowództwa polskiego i gen. Berlinga. Podobnie jest z mało precyzyjnym opisem lekkich polowych umocnień tzw. Wału Pomorskiego w oparciu o pracę napisaną w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Brak jest oceny klęski budziszyńskiej i roli wiecznie pijanego gen. Świerczewskiego, wykreowanego w PRL-u na bohatera narodowego.

Autor wykorzystuje w swojej książce dzieła skompromitowanych dziejopisarzy PRL-owskich, jak Włodzimierz T. Kowalski, E. Syzdek, E. Duraczyński czy zakłamane wybory źródeł sprzed czterech dekad (Sprawa polska w czasie II wojny światowej na arenie międzynarodowej, wydana jeszcze za czasów tow. Gomułki). Przyzwyczajenia i poglądy nie zmieniają się z wiekiem, co widać po lekturze książki Kospath-Pawłowskiego. Zastrzeżenia dotycząca też autor zapominał pisać pełnych nazw niemieckich związków taktycznych i arabskich cyfr przy korpusach (4. Korpus, a nie IV. Korpus Pancerny SS - podobnie z X. Korpusem Armijnym SS) czy błędne francuskich grenadierów «Charlemagn» - właśc. 33. Waffen-Grenadier Division der SS Charlemagne (franzözische Nr. 1)

Chwała i zdrada to praca, która wskazuje na jakim poziomie są opracowania poświęcone działaniom na froncie wschodnim - nadal opisywane jedynie przez naukowców wywodzących się z WIH-u. Poglądy E. Kospatha-Pawłowskiego wskazują pilną potrzebę opracowania dziejów tak ludowego, jak i Ludowego Wojska Polskiego - które dotychczas były naznaczone silnie zindoktrynowanym i propagandowym językiem.

Hubert Kuberski


dodano: 2011-04-14


Kalendarium

30 maja 1987 : Młody niemiecki pilot-amator Mathias Rust ląduje w swojej awionetce na Placu Czerwonym w Moskwie.

Bieżący numer

27 kwiecień 2017
nr 5 (688)

Prenumerata  | Reklama  | Kontakt

Zamknij X

Błąd wczytywania.

Zamknij X