PIASTOWIE, CHRZEST POLSKI I POCZTKI PASTWA POLSKIEGO
Krzyacy Henryka Sienkiewicza  prawda i fikcja
dzieje.pl Imperium Romanum Muzeum Historii Pols Muzeum II Wojny Światowej Muzeum Pałac w Wilanowie NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE PTH Zamek Królewski w Warszawie 
Polub nas na Facebook'u
ekiosk.pl

Mówią Wieki 8/2017

tylko
8.50 zł

DOSTʘPNE NA:
Win, iPad, Android

pobierz obrazy

Historia krain i miejsc legendarnych

Umberto Eco

Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2013

Profesor bolońskiego i florenckiego uniwersytetów wydał kolejny przebój wydawniczy swego autorstwa. Od lat nieźle popularyzuje historię, co widać, jeśli przypomnimy sobie „Szaleństwo katalogowania”, „Historię brzydoty” czy „Historię piękna”. Tym razem włoski semiolog/semiotyk przygotował kolejną ucztę intelektualną w postaci „Historii krain i miejsc legendarnych”.

 


Opis:

Już we wstępie Eco wyjaśnia, że „książka ta poświęcona jest krainom i miejscom legendarnym. Krainom i miejscom, gdyż czasem chodzi tu o prawdziwe kontynenty, jak Atlantyda, innym razem o miejscowości, zamki, a nawet (jak w przypadku Baker Street Sherlocka Holmesa) mieszkania. […] W tej książce interesować nas będą krainy i miejsca, które obecnie lub w przeszłości przyczyniały się do tworzenia chimer, utopii i iluzji, ponieważ wielu ludzi naprawdę wierzyło, że teraz lub dawniej w jakimś miejscu na ziemi rzeczywiście istniały”. Eco zajął się miejscami prawdziwymi, które obrosły legendą, ale też takimi, które zostały powołane do życia właśnie przez legendy czy mity. Autor nie zapomina o biblijnym raju, pomijając jednak zaświaty, posiadające swoją geografię, różną dla różnych kultur i religii (a może to będzie kolejnym dziełem wspaniałego alessandryjczyka).

Wolumin obejmuje nie tylko wykład z historii i geografii, gdyż o wiele więcej miejsca poświęca opisom przestrzeni fantastycznych czyli wyobrażeniom oraz podróżom w przestrzeni i w wyobraźni. Autor umiejscawia legendarne krainy na dawnych mapach, w opisach podróżników, czy tylko opowieściach o nich.  Eco wyjaśnia, dlaczego obecnie powszechnie uważa się, że do końca średniowiecza ludzie uznawali, że Ziemia jest płaska, co było nieprawdą – choć ówcześnie żyjący uważali, że żyją na okrągłej planecie, będącej płaskim dyskiem, a nie sferą.

Pierwsze dwa rozdziały omawiają umiejscowienie Ziemi we wszechświecie w poglądach naukowców starożytnych, a także geografię miejsc biblijnych. W tej ostatniej Eco zainteresował się trzema kwestiami: dziesięcioma zaginionymi pokoleniami Izraela; Salomonem, miejscem urodzenia królowej Saby, wizją zniszczonej świątyni jerozolimskiej oraz szlakiem wędrówki Trzech Króli. Oczywiście autor jedynie sygnalizuje powyższe zagadnienia, którym były już poświęcone liczne obszerne woluminy.

Trzeci i czwarty rozdziały opisują starożytność grecką, odnosząc się do świata wykreowanego przez tandem Homer-Odyseusz (przy okazji wymieniając siedem cudów starożytnego świata) oraz cudowności Wschodu. Tajemniczy i fascynujący świat Orientu zawsze zadziwiał autorów Okcydentu, których fascynowały fantastyczne ludy, stwory zamieszkujących Wschód. Podobnie jak rozliczne lokowanie mitycznego królestwa Księdza Jana, później coraz częściej utożsamianego z Etiopią. Orient to także region świata, w którym konstruowano wynalazki i rozwijały się prężnie cywilizacje, mało znane w Europie.

W rozdziale „Ziemski raj, wyspy szczęśliwe i Eldorado” znajdziemy opisanie doczesnego raju i krainy bogactwa, umiejscawianej w Nowym Świecie (utożsamianym z częścią Indii czyli Wschodu). Biblijny Eden był również umiejscawiany ze wschodem (podobnie jak miejsce pozyskiwania wszechwiedzy – wiążące się z podróżą na Wschód). Oczywiście miejsca szczęśliwe występowały w większości kultur. Zaginione lądy – Atlantyda, Mu i Lemuria – stanowią podstawę następnego rodziału. Autor wyjaśnił: „Ze wszystkich legendarnych krain to właśnie Atlantyda przez całe wieki najsilniej pobudzała wyobraźnię filozofów, ludzi nauki i poszukiwaczy tajemnic”, przy czym nie ustępowały jej Eden ani Eldorado, co potwierdzają liczne, poświęcone im atlasy, książki, dzieła malarskie, czy filmowe. Jednak  włoski profesor najwięcej uwagi poświęca właśnie Atlantydzie.

Następne krainy, opisane przez Eco, to Ultima Thule i Hyperboreia, a przy okazji również „mit polarny” (z czym wiązało się północne pochodzenie „Aryjczyków”). Eco szybko poświęca swą uwagę dwóm miejscom utożsamianym z ukryciem świętego Graala: Camelotem i Avalonem. U Włocha główny motyw obu rozdziałów wiąże się z gnostycyzmem i za jego sprawą z narodowym socjalizmem. Uznany profesor uważa, że przestrzeń realna (Lebensraum) czy legendarna (Valhalla, czy Shangri-La) wywarły ogromny wpływ na XX-wieczne ideologie, które poszukiwały, jak przyjmowały zbrodnicze wymiary – narodowy socjalizm w Niemczech  czy internacjonalistyczny socjalizm w ZSRS. 

Rozdział dziesiąty został poświęcony Kukanii – krainie pieczonych gołąbków, będącej światem na opak, co spopularyzował Pieter Bruegel starszy w „Krainie szczęśliwości”. W świecie feudalnego niedostatku taka kraina była utożsamian z dostępnością jadła i napitków na wyciągnięcie ręki bez wymaganej pracy. Autor sygnalizuje, że zawsze należy uwzględniać kontekst historyczny omawianej przeszłości oraz legend. Eco nie zapomniał o Utopii – utopos ( gr. ou-nie, topos-miejsce czyli nie-miejsce, miejsce nieistniejące) eutopia (dobre miejsce) – będącej renesansową konstrukcją myślową Tomasza Morusa. Diametralną różnicą Utopii od innych opisywanych przez Eco miejsc legendarnych było to, że jej pomysłodawcy (że przypomnijmy Platona, Tommaso Campanellę, Francisa Bacona, Cyrano de Bergeraca, Ignacego Krasickiego, Jana Jakuba Rousseau, Etienna Cabeta, Sebastiena Merciera, Barthlemyego Enfantina, Edwarda Bellamyego, Herberta Georgea Wellsa, Voltairea, Iwana Jefriemowa czy Stanisława Lema) zdawali sobie sprawę, że opisywali „nieistniejące”, zrodzone w ich wyobraźni. Zaś Atlantyda, Eldorado, Eden czy Avalon istniały bądź nadal są realnie występującymi miejscami, tyle, że nie sposób dotrzeć do nich. Autor wyjaśnia tą różnicę, czyniąc jednocześnie stosowne zastrzeżenie.

Eco obala w czternastym rozdziale mit, czy wręcz kłamstwo, na którym opiera się legenda templariuszy, upowszechniona ostatnio przez „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna. Jak napisał „przypadek Rennes-le-Château mówi nie tylko, jak łatwo stworzyć legendę, ale też jak silna jest ona nawet wtedy, gdy historycy, sądy i inne instytucje ogłoszą jej kłamliwą naturę”. Jednak nawet ten wybitny semiotyk nie podaje sposobu na odkłamanie mitów o fałszywej naturze. Kolejny rozdział został poświęcony niedostępnej twierdzy legendarnych asasynów Alamut i jej umiejscowieniem w górach Elburs oraz innymi miejscom nizaryckich ismailitów (opisywanym przez Eco w książkach „Baudolino” oraz „Wahadło Foucaulta”). Siedziba legendarnego „Starca z Gór” (Raszid ad-Din Sinan) była też utożsamiana z górami Syrii i tamtejszą górską twierdzą Masjaf. Po bliskowschodnich peregrynacjach czekają czytelnika opisy Terra Australis – wielowiekowych eksploracji  kontynentu południowego oraz nie mniej legendarnych podróży do wnętrza Ziemi i światów podziemnych. Mimo autorskiego stwierdzenia, że nie zajmuje się on krainami stworzonymi przez literatów, robi wyjątek dla powieści opisujących świat podziemny. Toteż w rozdziale piętnastym poświęca miejsce prawdziwości fikcji literackich. Oczywiście rozpoczyna swój wywód od fantasmagorii starożytnych przekazów (szczególnie miejsc odwiedzanych przez Odyseusza) rozważanych do czasów współczesnych i częstokroć bardziej niestworzonych niż komentowane dzieło Homera – jeśli weźmie się pod uwagę osiemdziesiąt różnych teorii na temat trasy wędrówki Odyseusza.

Eco podjął się monumentalnego opisania miejsc: rzeczywiście legendarnych, istniejących w legendach, w które wierzono oraz utopii. Ów temat nie jest nowością dla autora, który niejednokrotnie poruszał wątki peregrynacji do miejsc legendarnych (vide: „Wahadło Foucaulta” czy „Wyspa dnia poprzedniego”). Autor wzbogacił swój wywód, cytując autorów dzieł naukowych i literackich od starożytności po współczesność na końcu każdego rozdziału w swoistych mini-esejach czy może luźnych refleksjach. Ikonografia w postaci setek reprodukcji najróżniejszych epok map, ilustracji książkowych, iluminacji, drzeworytów, grafik, mozaik wzbogaca tekst, ułatwiając jego lekturę.

Luźne rozważania Eco na różnorodne tematy pobudza ciekawość, skłaniając czytelnika do kolejnych tropów. Wolumin jest pełny niewyjaśnionych łamigłówek, przy czym zadaje wiele pytań, choć bez odpowiedzi. Otrzymane kompendium kataloguje liczne enigmy, które wymagają własnej odpowiedzi. Niewątpliwą pomocą byłoby zawarcie w książce uzupełniającej bibliografią dzieł dostępnych w języku polskim. W ludziach ciekawość świata tkwi „od początku”. Już w starożytności powstawały eposy osnute wokół toposu wędrówki, by po raz kolejny przywołać przykład Odysei, podróży Argonautów poszukujących złotego runa, Gilgamesza etc. A jeśli brakowało rzetelnych wiadomości na temat mniej lub bardziej odległych krajów, posługiwano się wyobraźnią. Matką geografii jest poezja. Nasi przodkowie zawsze czuli w sobie jakiś pęd, coś gnało ich, żeby poznawać świat, dlatego wyruszali na wędrówki, wsiadali do prymitywnych łodzi czy statków i zapuszczali się na dalekie morza, ryzykując życie. Czasem była to istotna potrzeba życia społecznego (np. zakładanie kolonii), czasem interes gospodarczy (wyprawy kupieckie), a czasem po prostu ciekawość i chęć dokonywania odkryć, poznawania świata.

Ego udowadnia, że wiele legendarnych krain, pomimo swego faktycznego niezaistnienia, przyczyniło si do rozwoju cywilizacji (szczególnie zachodniej). Poszukiwania Europejczycy doprowadziły do odkryć państw azjatyckich, afrykańskich i amerykańskich. Nieodkrycie poszukiwanego prowadziło do poznawania innych lądów i kultur. Dzięki książce Eco możemy sobie zdać sprawę z tego, że wiele z tych legendarnych, ale nieistniejących miejsc do dziś głęboko oddziałuje na naszą wyobraźnię - choć faktycznie ich nie ma. Dlatego warto sięgnąć po „Historię krain i miejsc legendarnych” mistrza włoskiej beletrystyki i historii pisanej nie w sposób klasyczny. A na koniec słowa uznania należą się polskiemu tłumaczowi, Tomaszowi Kwietniowi, za znakomite spolszczenie najnowszej pracy Umberto Eco – dzięki temu możemy obcować z erudycją włoskiego mistrza pióra, na równi z tym co znajduje się w oryginale. Oby więcej takich książek trafiało do księgarnii między Wisłą, a Odrą.

Hubert Kuberski


dodano: 2014-01-06


Kalendarium

18 sierpnia 1937: Robert Redford, amerykański aktor (Żądło, Wielki Gatsby).

Bieżący numer

30 lipiec 2017
nr 8 (691)

Prenumerata  | Reklama  | Kontakt

Zamknij X

Błąd wczytywania.

Zamknij X