PIASTOWIE, CHRZEST POLSKI I POCZTKI PASTWA POLSKIEGO
Krzyacy Henryka Sienkiewicza  prawda i fikcja
dzieje.pl Imperium Romanum Muzeum Historii Pols Muzeum II Wojny Światowej Muzeum Pałac w Wilanowie NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE PTH Zamek Królewski w Warszawie 
Polub nas na Facebook'u
ekiosk.pl

Mówią Wieki 3/2017

tylko
8.50 zł

DOSTʘPNE NA:
Win, iPad, Android

pobierz obrazy

Wielki konkurs
na najlepszego elekcyjnego władcę Polski

Władzę nad Wisłą zdobywało się głosami szlachty. Te zaś pozyskiwało przeróżnymi sposobami: obietnicami, przekupstwem, także groźbą. Niektóre elekcje po prostu kupiono, inne zaś trudno nazwać „wolnymi”, skoro o ich wyniku decydowali obcy monarchowie i nasłane przez nich wojsko. Tak czy inaczej na polskim tronie zasiadło jedenastu elekcyjnych monarchów. Tak jak różne były ich kompetencje i osiągnięcia, tak różne były oceny. Jednych żałowano, że panowali tak krótko (jak Stefana Batorego), innych przeklinano, że zasiadali na polskim tronie zbyt długo (jak Augusta III). Co jednak ciekawe, opinie historyków, nie zawsze są zgodne ze zdaniem współczesnych. Dla nich np. otyły Wettyn był władcą „dobrym, acz nieszczęśliwym”. Ale nieszczęście pochodziło nie od niego, ale od poddanych, od tych, którzy go tak właśnie oceniali. My zaś tego monarchę z Saksonii zaliczamy do grona gnuśnych. Oceny władców, którzy rządzili Polską przez ponad 200 lat, są więc różne. Jednych szanujemy za dokonania, innych potępiamy nie tylko za to co zrobili, ale i za to, czego zrobić im się nie udało. Niektórych po prostu lubimy, jak Władysława IV, trochę birbanta w ustawicznych tarapatach finansowych, innych, jak Zygmunta III, traktujemy oschle, tak jak i on traktował swych poddanych. Historia po swojemu rozliczyła się z polskimi władcami. A jak? Wystarczy popatrzeć tylko na królewskich patronów szkół. Jest Batory, Sobieski, Władysław, a czy ktoś może wskazać szkołę np. imienia Augusta II Mocnego? Tak czy inaczej i my postanowiliśmy zabrać (czy może raczej poprosić czytelników) głos w sprawie polskimch królów elekcyjnych. Dlatego ogłaszamy WielKi KoNKURS na najlepszego, a może najpopularniejszego, władcę elekcyjnego Rzeczypospolitej. Po co taki plebiscyt – zapyta niejeden. Historia musi być tylko na poważnie – zawtóruje drugi i doda, że przecież nie da się ocenić i porównać ludzi żyjących w różnych okresach historycznych, poddanych różnym uwarunkowaniom, naciskom, okolicznościom, czy wreszcie odznaczających się tak różnymi zdolnościami. I właśnie to jest najważniejsze pytanie w konkursie. Chcemy się przekonać, jakie cechy przywódców – prawda, że z odległej historii – cenią nasi czytelnicy. Jakie osiągnięcia doceniają, co potępiają lub chociażby krytykują. Chcemy poprzez zabawę dotrzeć zwłaszcza do tych, którzych historię uważają za nudną. Pragniemy, by ją choć trochę polubili. Przedstawiamy wszystkich 11 polskich władców elekcyjnych. Zaczynamy więc od Henryka Walezego, a kończymy, na Stanisławie Auguście Poniatowskim. Nie chcieliśmy skreślać nikogo. Ten wybór należy do Państwa. Hola! Może ktoś zakrzyknąć. Przecież mieliśmy w zasadzie dwunastu królów Tym dwunastym, a w zasadzie dwunastą była Anna Jagiellonka. Prawda, została obrana, ale na tym kończą się jej władcze prerogatywy. Pomijamy ją więc, pamiętając wszakże o ostatniej latorośli jagiellońskiej dynastii. By nieco przybliżyć sylwetki kandydatów, warto sięgnąć po teksty o naszych monarchach, które drukujemy od stycznia. Ostatni odcinek w listopadzie. Wtedy też rozwiążemy nasz konkurs. Miesiąc ten nie jest przypadkowy. W listopadzie 1795 roku abdykował ostatni król Polski. Wtedy nastąpił ostateczny kres przedrozbiorowej Rzeczypospolitej, której nieodłącznym elementem było obieranie królów. Zasady głosowania są niezwykle proste. Pierwszy wariant zakłada nadsyłanie kart pocztowych ze wskazanym kandydatem. Dopuszczane jest argumentowanie wyboru. Głosy na kartach pocztowych prosimy nadsyłać do 10 października 2015 roku na adres: Redakcja „Mówią wieki”, ul. Bema 87, 01-233, z dopiskiem „Najlepszy elekcyjny król Polski”. Drugim wariantem głosowania będzie możliwość oddania głosu na specjalnie uruchomionym generatorze, który znajdzie się na naszej stronie internetowej. Zostanie on uruchomiony 15 kwietnia 2015 roku. Wśród osób, które wezmą udział w plebiscycie, rozlosujemy 15 zestawów książkowych, dlatego prosimy o podanie adresów do korespondencji. Udział w plebiscycie jest równoznaczny ze zgodą na przetwarzanie danych osobowych. Wyniki ogłosimy w listopadowym numerze „Mówią wieki” . Partnerem plebiscytu są Muzeum Historii Polski oraz portal Dzieje.pl.

Henryk Walezy

Trudno znaleźć jakiekolwiek zasługi Henryka Walezego oddane swemu nadwiślańskiemu królestwu. Był pierwszym z listy władców elekcyjnych, od jego imienia nazwano akt prawny, który legł u podstaw ustroju nowożytnej Rzeczpospolitej. Mowa o artykułach henrykowskich. Koronę zawdzięczał nieosobistym przymiotom, co raczej obrotnemu posłowi francuskiemu, który obietnicami zdołał przeciągnąć na stronę Francuza polską i litewską szlachtę. Henryk rządził niedługo i nie tak jak chciał, a i nie tak, jak tego oczekiwano. Po śmierci brata, czmychnął do Francji, uwożąc ze sobą nie tylko niemiłe wspomnienia, ale i polską futrzaną czapkę, rozgrzewającą chore zatoki.

Henryk Walezy
Stefan Batory
Zygmunt III Waza
Władysław IV
Jan Kazimierz
Michał Korybut Wiśniowiecki
Jan III Sobieskii
August II
Stanisław Leszczyński
August III
Stanisław August Poniatowski

Kalendarium

22 marca 1895: Pierwszy pokaz tzw. ruchomych obrazków, czyli filmu, przeprowadzony prywatnie przez braci Lumiere.

Bieżący numer

24 luty 2017
nr 3 (686)

Prenumerata  | Reklama  | Kontakt

Zamknij X

Błąd wczytywania.

Zamknij X